UWAGA

Więc mam do Was kilka spraw:

Pierwsza - chodzi o komentarze. Nie wszyscy mają konto na tej stronce. Jeżeli chcecie mi dać komentarz, a nie macie tutaj konta to wybierzcie opcję Anonimowy lub Nazwa/Adres URL tam gdzieś w komentarzach i najwyżej podpiszcie się w komentarzu^^

Druga - żeby Wam było łatwiej zrozumieć^^ Wszystkie teksty pisane takim najmniejszym Arialem to wymyślone historyjki^^ Tzn, jedna tylko że raz pisze Nanaho a raz Kumiko^^ A cała reszta to nędzna, szara i normalna rzeczywistość O.o

Trzecia - jeżeli ktoś chce być informowany, jak się notki pojawiają to piszcie w komentarzach, a my Wam napiszemy na Waszym koncie na gliterach jak się pojawi jakaś nowa notka... ^^ (bo tu głównie ludzie z gliterów zaglądają^^)

Czwarta - (wiem, że dużo tych uwag XD) notki nie będą pojawiać się regularnie . .będą bardzo nieregularne . . w zależności od tego jak często będziemy się spotykać ; DD

piątek, 27 marca 2009

Tralala!!

Spowiedź^^

No więc, ekhaaam...
Dziś była spowiedź^^
Oczywiście, jak każda spowiedź wypadła mi fatalnie.
Klęknęłam przy konfesjonale i zaczęłam coś tam gadać.
Ksiądz się mnie zaczął pytać...
-Modlisz się codziennie, rano i wieczorem?
-Czasami...
-A myjesz się też czasami? O.o
-No.. nie! O.o
-A jesz czasami? O.o
-Ee... nie? O.o
-Powinnaś się modlić codziennie!
Potem było jeszcze gorzej...
-W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego - spojrzał się na mnie wyczekująco i powtórzył głośniej - W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego...
Zrobiłam wielkie gały i chyba zakapowałam o co chodzi.
-...Amen - dokończyłam
-Wysławiamy Pana bo jest dobry...
-...Bo Jego miłosierdzie trwa na wieki - wyszeptałam cicho, bo nie wiedziałam czy to dobrze powiedziałam... ostatni raz u spowiedzi byłam w Wigilię O.o
-Wysławiamy Pana bo jest dobry... - powtórzył głośniej
-...Bo Jego miłosierdzie trwa na wieki - powiedziałam pewniej
Gościu patrzył się na mnie wyczekująco, a ja na niego. Ej, no co jest? Pukaj w ten konfesjonał czy jak to się tam nazywało! O.o
-Bóg... - zaczął
-Ee... Bóg... - nie wiedziałam co powiedzieć.
Gościu westchnął i powiedział:
-Bóg zapłać... - i popukał w konfesjonał.
Jak już wróciłam do ławki przede mną siedział gwałciciel biedronek.
Byłam pewna co do tego, że cały czas się za mną oglądał, ale Kumiko zniszczyła mi te marzenia mówiąc, że za nami siedzieli jego koledzy^^
Dobra, biedronki sobie latały obok biedronki a my poszłyśmy do Ayumu.
Ja ogólnie myślałam, że zaraz puszczę pawia, bo szukałyśmy jej sukienki na komers.
To była trauma O.o
Co znalazłyśmy na nią sukienkę to albo w biuście za duża, albo w biodrach, albo w długości, albo wyglądała w niej jak babcia, albo wyglądała w niej jak jakaś dz*wka, albo jej się zwyczajnie nie podobała.
Tzn, ja tam myślałam, że umrę.
Jeszcze było lepiej, bo Kumiko udawała, że umie czytać O.o
Albo raczej Ayumu udawała, że umie pisać a Kumiko starała się to odczytać O.o
Potem zaczęłam niewyobrażalnie żałować, za przeklinanie i mówienie imienia Pana Boga nadaremno, bo byłam przecież 30 min po spowiedzi^^
No, pomijając istotny szczegół przeżywania kryzysu wieku dojrzewania, bo chłopak mnie chciał zaprosić na komers xdD (I pomijając również fakt, że dwa dni wcześniej jeszcze tego chciałam O.o)
Potem zaczęły się nabijać z mojego gwałciciela biedronek, a ja nadal szukałam tej cholernej sukienki.
Jezu, przeklnęłam!! I jeszcze wymówiłam imię Pana Boga nadaremno!! O.o
No, jakoś tak minęło dopóki nie zadzwoniła szanowna pani mama, że placki ziemniaczane w domu czekają O.o
No to wróciłam do tego domu i tam mama stoi w drzwiach z miną mordercy =.= i wskazuje mi na stół.
Ja sobie spokojnie siadam na krześle a tu mama mi podbiega i zaczyna mnie obwąchiwać O.o
-Paliłaś!
-Nie!
-Byłam u Ani chociaż mówiłam, żebyś wróciła do domu od razu po kościele!
-Nie!
-To jak wytłumaczysz to, że śmierdzisz?
-Nie użyłam dziś dezodorantu? - zaczęłam się wąchać pod pachami czym sprawiłam uciechę mojemu bratu.
-Doskonale wiesz o co mi chodzi...
-No bo byłam w sklepie i tam był test papierosów nie, palili i wyrzucali te nie dobre, no wiesz, ten tegest, hehe xdD - uśmiechnęłam się głupkowato xDD
-I tak wiem, że szlajałaś się gdzieś po garażach - powiedziała mama i podała mi w końcu te placki, od których chce mi się wymiotować do teraz.
Siadłam na glitery i od razu się oburzyłam
TENSAID, CZEMU USUNĄŁEŚ KONTO!!??
Przecież założyłam mu tę piękną obrączkę z Tymbarka, byliśmy tacy szczęśliwi!
Zapomniałam, mnie nie obowiązuje prawo bycia szczęśliwym^^
Uleczyłam swe zranione uczucia dwoma 3-bitami i Coca-Colą.

I co by tu więcej napisać?
Hmm, nie wiem^^ xdD

1 komentarz:

  1. Matko nie przypominaj mi o tej spowiedzi!! ja sie tam zaczęłam jąkac bo zapomniałam jak się modli o.O ( tak to jest jak osoba po roku przychodzi do spowiedzi ) xDDD

    OdpowiedzUsuń