UWAGA

Więc mam do Was kilka spraw:

Pierwsza - chodzi o komentarze. Nie wszyscy mają konto na tej stronce. Jeżeli chcecie mi dać komentarz, a nie macie tutaj konta to wybierzcie opcję Anonimowy lub Nazwa/Adres URL tam gdzieś w komentarzach i najwyżej podpiszcie się w komentarzu^^

Druga - żeby Wam było łatwiej zrozumieć^^ Wszystkie teksty pisane takim najmniejszym Arialem to wymyślone historyjki^^ Tzn, jedna tylko że raz pisze Nanaho a raz Kumiko^^ A cała reszta to nędzna, szara i normalna rzeczywistość O.o

Trzecia - jeżeli ktoś chce być informowany, jak się notki pojawiają to piszcie w komentarzach, a my Wam napiszemy na Waszym koncie na gliterach jak się pojawi jakaś nowa notka... ^^ (bo tu głównie ludzie z gliterów zaglądają^^)

Czwarta - (wiem, że dużo tych uwag XD) notki nie będą pojawiać się regularnie . .będą bardzo nieregularne . . w zależności od tego jak często będziemy się spotykać ; DD

czwartek, 26 marca 2009

Ekhem...

Stałam się współwłaścicielką tego bloga..
Ciekawe co z tego wyjdzie xD
Bo przecież prowadzę go teraz z tą wariatką Nanaho…




W kościele:
Siedziałam sobie spokojnie w kościele i czekałam na Nanaho i Panterę.
Otworzyły się drzwi po raz kolejny, a ja po raz kolejny się odwróciłam.
Ujrzałam Panterę, a za nią jakiegoś rozkopanego lotopirza o.O
Nagle ten owy lotopirz wyprzedził Panterę i szybkim krokiem zmierzał w moim kierunku o.O
Gdy lepiej się przyjrzałam ocknęłam się, ze to Nanaho o_O
Usiadła koło mnie.
-Nanaho popraw włosy, bo Ci wszystkie stoją powiedziałam do niej ( tylko proszę mi tu bez skojarzeń !!)
Pantera i pewna Yuki usiadły dwie ławki za nami, (bo w naszej ławce już było max osób xD??!! <> biedna ławka), •Gdy wstawałyśmy Nanaho walnęła głową oooo ( właściwie nie pamiętam jak to się nazywało!? No na to, co ksiądz nieraz staje i gada.. Kurde.. Nie mogę sobie przypomnieć xD dobra walić to.. Chyba się to zwie ambona.. Albo znów coś pomotałam xDD)
Nadszedł czas, kiedy siadaliśmy.
Ksiądz stanął między pierwszymi ławkami i zaczął coś gadać.
Chętnie bym Was zaczęła zanudzać i cytować jego słowa, ale go nie słuchałam.
Po chwili wszystkie dziewczyny z naszej ławki zaczęły coś śmiechowego robić z rękami,a raczej z dłońmi.
No to my z Nanaho też to próbowałyśmy zrobić xD ( jak to wyglądało xD cała ławka nasza się w ten sposób bawiła xD )
Ja cały czas ogólnie gadałam z Nanaho.
Zachciało jej się ekhem.. siku no i tak jakoś dziwnie siedziała.
Pewna Natalia ( niektórzy chłopcy nazywają ją żyrafą xD ) spojrzała się głupio na nią.
To musiałam tego lotopirza wytłumaczyć, czemu tak dziwnie siedzi o.O(że ja się tak dla niej poświęcam xD )
Nagle pierścionek Nanaho, który oznaczał, jaki ma nastrój zrobił się fioletowy, ( czyli romantyczny o.O )
Próbowałam się od niej odsunąć, ale to na nic, bo niestety nie było miejsca, aby zrobić chodźmy jeden ruch.
Oczywiście od czasu do czasu zdarzały się komentarze nasze do tego, co ksiądz mówił.
-[…] porządnie odmawiać pokutę […]
-Ja nigdy nie odmawiam, bo nigdy nie słyszę, co ten ksiądz przy spowiedzi do mnie mówi – to była reakcja Nanaho.
Ja tylko powiedziałam, ze mam tak samo.
Hmm… przypomniało mi się, ze jutro jest spowiedź xD
Kurde.. ja się od roku nie spowiadałam…
No dobra trudno się mówi.
Pod koniec mszy ksiądz zaczął pytać o.O ( Co z nim jest nie tak?! Nie powinien pytać na rekolekcjach!!)
To było straszne!!
Ogólnie pytał te osoby, które najwięcej gadały i się uśmiechały o.O
A my z Nanaho cały czas byłyśmy uśmiechnięte.
Przytuliłyśmy się do siebie i raz patrzyłyśmy na księdza a raz na siebie.
Ponieważ cały czas patrzył sie na naszą ąłwkę i przed nami byłyśmy całe w strachu i bałagałyśmy Boga żeby nas nie zapytał.
I upiekło nam się xD
Na szczęście nas nie pytał.
Pytał tą Natalię, co siedziała obok nas ( biedna ona.. Nic nie umiała a on do niej, gdy usiadała z uśmiechem
-[…], z czego się śmiejesz?? Z własnej niewiedzy?? […] )
Pod koniec mszy, gdy ksiądz już wyszedł ( nawet nam błogosławieństwa nie dał!! Hmm.. nieźle go wnerwiliśmy nasza „niewiedzą”
) siostra zakonna zaczęła coś tam gadać
-[..] Jest mi za was wstyd […] ( Ej!! My z Nanaho grzecznie wszystko powtarzałyśmy po księdzu xD jak już wymienił te warunki dobrej spowiedzi xD Jak to mój tatko kiedyś nazwał siostrę zakonną.. Aa pingwin..pamietam, że zawsze mnie to rozśmieszało )
Gdy tylko wyszłyśmy z kościoła zaczęłyśmy się głośno śmiać (oczywiście.. ja klękając przed ołtarzem, gdy już wychodziliśmy od takiej laski zarobiłam z łokcia w oko xD miło mi bardzo było xDD )
Poszłyśmy od razu do Pantery do domu.
Yuki gdzieś się podrodze ( za pierwszym razem napisałam podłodze o.O hmm ciekawe, dlaczego ) zawieruszyła o.O
Nawet nie wiem, kiedy ją wcięło..
Jedyne, co wiem to to, że guzik idąc do kościoła zgubiła ( od spodni… xD a do domu musiała iść jeszcze na piechotę xD )
Nanaho nie posiedziała u niej długo ( u Pantery ) ponieważ po paru minutach zadzwonił po nią brat..
No zadzwonił.. puscił głuchego xD
Ale wcześniej jeszcze ja razem z nią wyskoczyłyśmy do sklepu…
Taa.. dostałam lizaka^^
I waliła jeszcze colą w okno Pantery, bo ona nam zagroziła, ze nas nie wpuści znów do mieszkania xD
Ale po chwili dobijania się do jej drzwi otworzyła nam je ( święto lasu xD )
Heh.. ja siedziałam bardzo długo u niej…
No ale nie będę mówić, co za czasu mojej obecności się działo u Pantery… można powiedzieć, ze dostałam głupawi ^^



To na tyle.. więcej mi się nie chce pisać..
Tak wiem wiem.. leniem jestem..
Ale to nie moja wina!!
To pewnie przez te geny..
Hmm.. chyba pisze trochę chaotycznie xD
Ale musicie mi to wybaczyć i sie do tego przyzwyczaić^^
Ja tylko książkę swoją pisze mniej chaotycznie.. i wypracowania z polaka xDD
Oprócz lotopirza to w kościele nic zabawnego się nie stało xD
Tym razem słuchawki mi się nie odłączyły od telefonu i czołówka z Death Note nie zaczęła grać na pół kościoła ( a wczoraj pare ławek za nami siedziała pani od maty o.O )
W ogóle.. jakby tak popatrzeć.. teraz ostatnio nic ciekawego się nie dzieje…
W tym tempie to będę musiała z tą wariatką, pisać wymyślone historie ( a jak zauważyliście sama się przyznała, ze tworzy niewyżyte O_o )
Z naszych historyjek może wszystko powstać o.O
Hmm… chyba za bardzo się rozpisałam…
A wiec..
SAYONARA!


Pozdrawiam… Strzyga!!

2 komentarze:

  1. ROZKOPANY LOTOPIRZ!!?? Dzięki O.o (Naprawdę tak wyglądałam!? O.o)

    Muahaha!! Ale w pewnych momentach się śmiałam z byle czego i aż mama Pantery przyszła z spytała co to za idiota xDD O.O

    OdpowiedzUsuń
  2. 56 yr old Accounting Assistant I Murry Chewter, hailing from Sioux Lookout enjoys watching movies like "Spiders, Part 2: The Diamond Ship, The (Die Spinnen, 2. Teil - Das Brillantenschiff)" and Taxidermy. Took a trip to Historic Town of Goslar and drives a Ferrari 340 MM Competition Spyder. zobacz na tych gosci

    OdpowiedzUsuń