Hehe no więc po bardzo długim czasie zostałam skazana na napisanie notki O.o (Bo szanownej Kumiko się nie chce pisać.... *Pewnie czyta Zmierzch, który dostała ode mnie na urodziny... Miesiąc po nich O.o Nie moja wina, że nigdzie nie było!*)
Ehkem, no więc wchodzę sobie do szkoły oczywiście wszyscy na wejściu patrzą się na mnie O.o
Przygładziłam włosy i dałam Kumiko jej prezent urodzinowy xD
Kazałam jej nie rozpakowywać żeby wiochy nie walić i poszłyśmy na górę bo był dzwonek.
Na polskim (na reszcie lekcji także) zabrałam jej książkę i sama ją czytałam^^ Pani zabrała książkę (jak i również na historii i angielskim xD) ale ogólnie z 60 strony doszłam do 175 xD Taak, brawa dla mnie^^
Na historii zaczęłyśmy gadać, że w Zmierzchu mówią, że normalni ludzie nie czują zapachu krwi a my przecież czujemy!!
Patrzymy się na siebie jak na idiotki a potem mówię:
-Haa jesteśmy wampirami^^ O.o
Ja żeby to sprawdzić szybko zdrapałam sobie strupy i zaczęłam pić krew.
Nie powiem, żeby należała do najsmaczniejszych O.o
UPS, chyba sobie właśnie wrzuciłam na ambicję^^
No w każdym bądź razie jak już picie mi sie znudziło to opuściłam nogawkę.
Bardzo mnie to bolało to ją znowu odwinęłam.
A tam potop szwedzki, wylew Nilu, powódź, tsunami, tornado, tiramisu!!!!!!!!!!
Pokazuję to Kumiko a ona się na mnie patrzy głupawym wzrokiem O.o
-To po cholerę to zdrapywałaś O.o
-Mniejsza o to, masz plaster!?
-Nie
-Kur**, a chusteczki?
-Nie
-Dawaj ten plecak!
-Nic tam nie mam oprócz podpaski!
Spojrzałam się na nią O.o
-Dawaj!
Zaczęłam grzebać ale nie znalazłam.
-Ej, tobie kiedyś dałam.
Teraz zaatakowałam swój plecak i znalazłam.
-EEe... mamy mały problem...
-Aaa... musisz odgiąć tutaj te ramiączka to wtedy przykleisz drugą stroną ale musisz odgiąć bo inaczej przykleisz do spodni
Wytrzeszczyłam gały O.o
-Jaka doświadczona... Ekhem... Dobra, nie komentuję.
Oczywiście musiał mnie zauważyć produkarz butów i majtek Bastuś i zaczął wrzeszczeć
-Podpaska... - nikt nie usłyszał - Podpaska! - powiedział głośniej i wszyscy się na niego spojrzeli - Podpaska!!!!! - wskazał na mnie i ludzie zerknęli na mnie bez entuzjazmu - KOZA PRZYKLEJA PODPASKĘ DO NOGI!!!!!! - wszyscy wytrzeszczyli na mnie gały.
-Eee tam, mity jedne przecież podpaski są bardzo chłonne na krew nie, hehehehehe xD - uśmiechnęłam się głupkowato.
Kobieta mnie wysłała do pielęgniarki a ja zapomniałam, że opakowanie od podpaski Kumiko wsadziła mi w skarpetkę i kobieta sobie przykleja plaster a tu papierki ze skarpety wyłażą O.o
To chyba nie był normalny widok xDD
Dobra, jeżeli mam być szczera to nie chce mi się teraz pisać bo jestem w stanie totalnego oszołomienia, ale zapewne napiszę w piątek bo będę miała internet na swoim laptopie *-* Cud, miód i orzeszki, ale zapewne Kumiko i Ayumu zwariuja jak usłyszą o gadaniu o laptopie (od komórki już zaczynają dziwaczeć O.o Nie moja wina że tak mi się podoba że o niej gadam od jakichś 3 miesięcy^^)
Hehe, może jednak dam im spokój!? Nie... to chyba będzie trudne do wykonania xD
Wątpię czy MI się uda nie gadać xD
Dobra, kończę bo w Simsy dawno nie grałam idę nadrobić zaległości...
Akurat mam simkę w ciąży więc ten tegest hehe dzieci itd bachorki noo wszyscy wiedzą o co chodzi, nooo, kolonię dzieci zrobię i je będę na dworze w budach trzymać tak jak to zrobiła Ayumu z psami xD
UWAGA
Więc mam do Was kilka spraw:
Pierwsza - chodzi o komentarze. Nie wszyscy mają konto na tej stronce. Jeżeli chcecie mi dać komentarz, a nie macie tutaj konta to wybierzcie opcję Anonimowy lub Nazwa/Adres URL tam gdzieś w komentarzach i najwyżej podpiszcie się w komentarzu^^
Druga - żeby Wam było łatwiej zrozumieć^^ Wszystkie teksty pisane takim najmniejszym Arialem to wymyślone historyjki^^ Tzn, jedna tylko że raz pisze Nanaho a raz Kumiko^^ A cała reszta to nędzna, szara i normalna rzeczywistość O.o
Trzecia - jeżeli ktoś chce być informowany, jak się notki pojawiają to piszcie w komentarzach, a my Wam napiszemy na Waszym koncie na gliterach jak się pojawi jakaś nowa notka... ^^ (bo tu głównie ludzie z gliterów zaglądają^^)
Czwarta - (wiem, że dużo tych uwag XD) notki nie będą pojawiać się regularnie . .będą bardzo nieregularne . . w zależności od tego jak często będziemy się spotykać ; DD
Pierwsza - chodzi o komentarze. Nie wszyscy mają konto na tej stronce. Jeżeli chcecie mi dać komentarz, a nie macie tutaj konta to wybierzcie opcję Anonimowy lub Nazwa/Adres URL tam gdzieś w komentarzach i najwyżej podpiszcie się w komentarzu^^
Druga - żeby Wam było łatwiej zrozumieć^^ Wszystkie teksty pisane takim najmniejszym Arialem to wymyślone historyjki^^ Tzn, jedna tylko że raz pisze Nanaho a raz Kumiko^^ A cała reszta to nędzna, szara i normalna rzeczywistość O.o
Trzecia - jeżeli ktoś chce być informowany, jak się notki pojawiają to piszcie w komentarzach, a my Wam napiszemy na Waszym koncie na gliterach jak się pojawi jakaś nowa notka... ^^ (bo tu głównie ludzie z gliterów zaglądają^^)
Czwarta - (wiem, że dużo tych uwag XD) notki nie będą pojawiać się regularnie . .będą bardzo nieregularne . . w zależności od tego jak często będziemy się spotykać ; DD
poniedziałek, 6 kwietnia 2009
sobota, 28 marca 2009
Dalsza części pornosa Nanaho xD
Wiecie co się stało?!
Wczoraj mój tatko, który od tygodnia nie odzywania sie do mnie.. lub odzywania się do mnie nie miłym tonem zaczął do mnie miło gadać o.O
Chyba nastało święto lasu xD Taa... ciekawe jak to długo potrwa xD
No ale wracam do pisania tego chorego opowiadania xD
Wczoraj mój tatko, który od tygodnia nie odzywania sie do mnie.. lub odzywania się do mnie nie miłym tonem zaczął do mnie miło gadać o.O
Chyba nastało święto lasu xD Taa... ciekawe jak to długo potrwa xD
No ale wracam do pisania tego chorego opowiadania xD
**********************
*Strzyga przestała kapowac co się w ogóle dzieje xD Popatrzyła na łonkę a tam Nanaho i gwałciciel biedronek się obmacują o.O Strzydze odrazu sie zbierało na wymioty. Niepewnym krokiem podeszła do nich*
-Nie chcę wam przeszkadzać ale ekhem Nanaho twoja mama tu idzie o.O
*Nanaho się spojrzała, a tam rzeczywiscie szła jej mama. Zaczęła przeraźliwie krzyczeć*
-Ratunku, ratunku on mnie gwałci o.O
*Spojzreliśmy na nia dziwnym wzrokiem*
-Musze coś krzyczec aby nie było, ze się z nim obmacuję dobrowolnie
*W tym momęcie gwałciciel biedronek zwiał. Jej mama podchodzi do Nanaho i krzyczy*
-Co tu się dzieje?!
-Yyyy - * zajakała się Strzyga* - Dzieńdobry. My właśnie podziwiamy koniki - * Strzyga nie mogła sama uwierzyć w to co powiedziała*
-Napewno ??
-Tak napewno! - *odpowiedziała szybko Nanaho. Jej mama poszła. Po chwili zjawił sie gwałciciel biedronek o.O Strzyga zirytowana spojrzała na niego*
-Nie masz już dosyć ??
-Nie - i zaczął znów obmacywac Nanaho o.O Strzyga nie mogła na to patrzeć i postanowiła pójść do Mc'Donalda. Strzyga spokojnie siedzac sobie w Mc'Donaldzie zauważyła Panterę, która szybkim krokiem do niej podeszła"
-Gdzie Nanaho ??
-Gwa.... sie z gwałcicielem biedronek o.O
-O!!! Z tym pedziem ?? Musze to zobaczyć !! Zaprowadź mnie tam
-Chyba cię ku**** * Strzyga sobie nagle uświadomiłą że po spowiedzi jest* chyba cię kurczak wzioł i kopnął xD Ja tam nie pójdę!! I tak zniszczyli mi dzieciństwo o.O * Pantera coraz bardziej nalegała*
****************************
Dobra to na tyle co do mojej cześci historyjki... xD o.O Już sie boje co Nanaho wymyśli o.O Osobą o słabej psychice odradzamy czytania tych opowiadań xD oraz osobą które nie chcą mieć skrzywdzonego dzieciństwa ^^
A więc.. Żegnam!! xD
A więc.. Żegnam!! xD
piątek, 27 marca 2009
Pornos O.o
Tralala!!
Czas na "pornosa" jak to naszą historyjkę nazwała Kumiko^^
*Nanaho spojrzała się wielkimi gałami na Kumiko, a potem za nią.
Za nią stał z morderczym wyrazem twarzy gwałciciel biedronek =.=
-Zostaw moją dziewczynę w spokoju, cholero jedna!!
Rzucił się na nią i zaczął ją dusić.
-Ktoś ci dziewczynę zabiera, nie widzisz jak ten biedronkarz się zbliża do tej twojej całej Kumiko? - powiedział młodszy W do starszego W
W końcu gwałciciel biedronek odciągnął Kumiko od Nanaho i się do niej zbliżył
-Na prawdę jestem twoją dziewczyną? - zapytała z błyskiem w oczach.
Zbliżyli się do siebie i zaczęli całować.
A potem....
[Tralalala, sceny +18 O.o]
Kumiko patrzała na to z obrzydzeniem.
Zadzwoniła po Pucziego (Nokachi)
Przybiegł i zaczął nawalać gwałciciela biedronek.
-Odwal się od mojej dziewczyny!
-Ale ja stoję tutaj! - powiedziała słodkim głosem Riku.
-Rzeczywiście! - podszedł do niej i spojrzał z wyrzutem na Kumiko. - Co mnie okłamujesz!
I zaczęli się całować w śladzie za Nanaho i gwałcicielem biedronek.
Kumiko zaczęła patrzeć z pogardą ...
-Nie wiem co gorsze, Riku i Puczi, Nanaho i gwałciciel biedronek czy te dwie lesby za mną. - powiedziała sama do siebie i kiwnęła głową w kierunku braci W.
Oni coś tam gadali, a ona ruszyła w stronę w krzaków za nimi, żeby ich podsłuchać (wszystko lepsze niż para śliniących się nastolatków)
-Ty, ta laska poszła w krzaki - powiedział starszy.
-Osz ty, rzeczywiście! Ale w które? - zapytał się młodszy.
Ten starszy spojrzał na niego z pogardą.
-W tym miejscu są tylko jedne krzaki =.=
Odwrócili się i ruszyli w kierunku Kumiko.
-AAAAAAAAAAAJAAAAA!! - wyskoczyła z szalonym wrzaskiem Kumiko i maczuga. Kumiko zaczęła im maczugą odrywać... ekhem...
[Tralalala, treści +18 O.o]
Po wszystkim bracia W złapali się za... ekhem, nie mieli się za co złapać =.=
-Kur.., ja chciałem mieć dziewiątkę dzieci! - powiedział zdesperowany starszy.
-Mnie to mówisz!? Ja chciałem przelecieć... ekhem....nad Atlantykiem xdD
-Moment... Właśnie jakaś dz*wka ze skundlonymi kłakami oderwała nam nasze klejnoty, a my to tak spokojnie przyjmujemy!?
-Masz rację, bracie! - poparł go młodszy i podszedł do Kumiko bliżej - oglądałaś testosteron?
-Eee... - zatkało Kumiko, ale kiwnęła lekko głową.
-"Wiem co czujesz i ja czuję to samo. Życie to chwile, a ta chwila należy do nas... Choć to tak ci żubra wyłotoszę, że ujrzysz poprzednie wcielenie!"
Kumiko patrzała się na niego chwilę jak na idiotę i wyciągnęła z kieszeni... Ekhem... jego klejnot.
-Nie masz czym mi wyłotoszyć, a poza tym żubry zostaw w spokoju bo to bardzo fajne zwierzątka i to ulubione piwsko Nanaho!
Po czym zaczęła machać jego klejnotem w górze i Nanaho to zauważyła.
Natychmiast odczepiła się od gwałciciela biedronek, podbiegła do Kumiko i wyrwała jej klejnota.
-Jaki słiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiit!! - zaczęła piszczeć i podskakiwać, a potem bacznie go oglądać - niedawno ucięty, 13,5 cm, twardy. Czy ten, komu go ucięłaś był podniecony?
Kumiko wytrzeszczyła gały O.o
-Eee...
-Był po stosunku?
Kumiko wytrzeszczyła gały jeszcze mocniej (dziwne, że to było w ogóle możliwe O.o)
Nahaho spojrzała na braci W i nagle "wszystko zrozumiała"
-Jak mogłaś! Myślałam, że tak nisko nie upadłaś! - Prychnęła i podeszła do gwałciciela biedronek. - Nawet nas nie zaprosiłaś! A fajny by był z nas pięciokąt!
Tupnęła i odeszła podskakując z gwałcicielem biedornek w kierunku zielonej łączki, na której pasły się koniki O.o
Kumiko próbowała wytrzeszczyć oczy jeszcze bardziej, ale to już było niemożliwe i jedno jej oczko wypłynęło ze swojego miejsca i wpadło w błoto.
Kumiko je opluła, wyszorowała i włożyła na swoje miejsce
-Wiesz, my... może... już.... pójdziemy... ? - powiedzieli bracia W i po dwóch sekundach już ich nie było.
-No co? O.o - zapytała się sama siebie Kumiko.
Dobra, oficjalnie przepraszam Kumiko, że na końcu zrobiłam z niej takiego idiotę, ale nie mogłam się powstrzymać ^.^
To by bardziej do mnie pasowało.. Ale ja już pobiegłam na zieloną łączkę z moich gwałcicielem biedronek ^.^
Eh... I tyle by było z mojego pornosa, teraz pewnie Kumiko napisze coś normalnego... Więc się nie szykujcie na nic ciekawego ^.^
Oczywiście bez urazy, ale u Ciebie, Kumiko nie ma niczego pornosowego O.o xdD
Czas na "pornosa" jak to naszą historyjkę nazwała Kumiko^^
*Nanaho spojrzała się wielkimi gałami na Kumiko, a potem za nią.
Za nią stał z morderczym wyrazem twarzy gwałciciel biedronek =.=
-Zostaw moją dziewczynę w spokoju, cholero jedna!!
Rzucił się na nią i zaczął ją dusić.
-Ktoś ci dziewczynę zabiera, nie widzisz jak ten biedronkarz się zbliża do tej twojej całej Kumiko? - powiedział młodszy W do starszego W
W końcu gwałciciel biedronek odciągnął Kumiko od Nanaho i się do niej zbliżył
-Na prawdę jestem twoją dziewczyną? - zapytała z błyskiem w oczach.
Zbliżyli się do siebie i zaczęli całować.
A potem....
[Tralalala, sceny +18 O.o]
Kumiko patrzała na to z obrzydzeniem.
Zadzwoniła po Pucziego (Nokachi)
Przybiegł i zaczął nawalać gwałciciela biedronek.
-Odwal się od mojej dziewczyny!
-Ale ja stoję tutaj! - powiedziała słodkim głosem Riku.
-Rzeczywiście! - podszedł do niej i spojrzał z wyrzutem na Kumiko. - Co mnie okłamujesz!
I zaczęli się całować w śladzie za Nanaho i gwałcicielem biedronek.
Kumiko zaczęła patrzeć z pogardą ...
-Nie wiem co gorsze, Riku i Puczi, Nanaho i gwałciciel biedronek czy te dwie lesby za mną. - powiedziała sama do siebie i kiwnęła głową w kierunku braci W.
Oni coś tam gadali, a ona ruszyła w stronę w krzaków za nimi, żeby ich podsłuchać (wszystko lepsze niż para śliniących się nastolatków)
-Ty, ta laska poszła w krzaki - powiedział starszy.
-Osz ty, rzeczywiście! Ale w które? - zapytał się młodszy.
Ten starszy spojrzał na niego z pogardą.
-W tym miejscu są tylko jedne krzaki =.=
Odwrócili się i ruszyli w kierunku Kumiko.
-AAAAAAAAAAAJAAAAA!! - wyskoczyła z szalonym wrzaskiem Kumiko i maczuga. Kumiko zaczęła im maczugą odrywać... ekhem...
[Tralalala, treści +18 O.o]
Po wszystkim bracia W złapali się za... ekhem, nie mieli się za co złapać =.=
-Kur.., ja chciałem mieć dziewiątkę dzieci! - powiedział zdesperowany starszy.
-Mnie to mówisz!? Ja chciałem przelecieć... ekhem....nad Atlantykiem xdD
-Moment... Właśnie jakaś dz*wka ze skundlonymi kłakami oderwała nam nasze klejnoty, a my to tak spokojnie przyjmujemy!?
-Masz rację, bracie! - poparł go młodszy i podszedł do Kumiko bliżej - oglądałaś testosteron?
-Eee... - zatkało Kumiko, ale kiwnęła lekko głową.
-"Wiem co czujesz i ja czuję to samo. Życie to chwile, a ta chwila należy do nas... Choć to tak ci żubra wyłotoszę, że ujrzysz poprzednie wcielenie!"
Kumiko patrzała się na niego chwilę jak na idiotę i wyciągnęła z kieszeni... Ekhem... jego klejnot.
-Nie masz czym mi wyłotoszyć, a poza tym żubry zostaw w spokoju bo to bardzo fajne zwierzątka i to ulubione piwsko Nanaho!
Po czym zaczęła machać jego klejnotem w górze i Nanaho to zauważyła.
Natychmiast odczepiła się od gwałciciela biedronek, podbiegła do Kumiko i wyrwała jej klejnota.
-Jaki słiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiit!! - zaczęła piszczeć i podskakiwać, a potem bacznie go oglądać - niedawno ucięty, 13,5 cm, twardy. Czy ten, komu go ucięłaś był podniecony?
Kumiko wytrzeszczyła gały O.o
-Eee...
-Był po stosunku?
Kumiko wytrzeszczyła gały jeszcze mocniej (dziwne, że to było w ogóle możliwe O.o)
Nahaho spojrzała na braci W i nagle "wszystko zrozumiała"
-Jak mogłaś! Myślałam, że tak nisko nie upadłaś! - Prychnęła i podeszła do gwałciciela biedronek. - Nawet nas nie zaprosiłaś! A fajny by był z nas pięciokąt!
Tupnęła i odeszła podskakując z gwałcicielem biedornek w kierunku zielonej łączki, na której pasły się koniki O.o
Kumiko próbowała wytrzeszczyć oczy jeszcze bardziej, ale to już było niemożliwe i jedno jej oczko wypłynęło ze swojego miejsca i wpadło w błoto.
Kumiko je opluła, wyszorowała i włożyła na swoje miejsce
-Wiesz, my... może... już.... pójdziemy... ? - powiedzieli bracia W i po dwóch sekundach już ich nie było.
-No co? O.o - zapytała się sama siebie Kumiko.
Dobra, oficjalnie przepraszam Kumiko, że na końcu zrobiłam z niej takiego idiotę, ale nie mogłam się powstrzymać ^.^
To by bardziej do mnie pasowało.. Ale ja już pobiegłam na zieloną łączkę z moich gwałcicielem biedronek ^.^
Eh... I tyle by było z mojego pornosa, teraz pewnie Kumiko napisze coś normalnego... Więc się nie szykujcie na nic ciekawego ^.^
Oczywiście bez urazy, ale u Ciebie, Kumiko nie ma niczego pornosowego O.o xdD
Tralala!!
Spowiedź^^
No więc, ekhaaam...
No więc, ekhaaam...
Dziś była spowiedź^^
Oczywiście, jak każda spowiedź wypadła mi fatalnie.
Klęknęłam przy konfesjonale i zaczęłam coś tam gadać.
Ksiądz się mnie zaczął pytać...
-Modlisz się codziennie, rano i wieczorem?
-Czasami...
-A myjesz się też czasami? O.o
-No.. nie! O.o
-A jesz czasami? O.o
-Ee... nie? O.o
-Powinnaś się modlić codziennie!
Potem było jeszcze gorzej...
-W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego - spojrzał się na mnie wyczekująco i powtórzył głośniej - W imię Ojca i Syna i Ducha Świętego...
Zrobiłam wielkie gały i chyba zakapowałam o co chodzi.
-...Amen - dokończyłam
-Wysławiamy Pana bo jest dobry...
-...Bo Jego miłosierdzie trwa na wieki - wyszeptałam cicho, bo nie wiedziałam czy to dobrze powiedziałam... ostatni raz u spowiedzi byłam w Wigilię O.o
-Wysławiamy Pana bo jest dobry... - powtórzył głośniej
-...Bo Jego miłosierdzie trwa na wieki - powiedziałam pewniej
Gościu patrzył się na mnie wyczekująco, a ja na niego. Ej, no co jest? Pukaj w ten konfesjonał czy jak to się tam nazywało! O.o
-Bóg... - zaczął
-Ee... Bóg... - nie wiedziałam co powiedzieć.
Gościu westchnął i powiedział:
-Bóg zapłać... - i popukał w konfesjonał.
Jak już wróciłam do ławki przede mną siedział gwałciciel biedronek.
Byłam pewna co do tego, że cały czas się za mną oglądał, ale Kumiko zniszczyła mi te marzenia mówiąc, że za nami siedzieli jego koledzy^^Dobra, biedronki sobie latały obok biedronki a my poszłyśmy do Ayumu.
Ja ogólnie myślałam, że zaraz puszczę pawia, bo szukałyśmy jej sukienki na komers.
To była trauma O.o
Co znalazłyśmy na nią sukienkę to albo w biuście za duża, albo w biodrach, albo w długości, albo wyglądała w niej jak babcia, albo wyglądała w niej jak jakaś dz*wka, albo jej się zwyczajnie nie podobała.
Tzn, ja tam myślałam, że umrę.
Jeszcze było lepiej, bo Kumiko udawała, że umie czytać O.o
Albo raczej Ayumu udawała, że umie pisać a Kumiko starała się to odczytać O.o
Potem zaczęłam niewyobrażalnie żałować, za przeklinanie i mówienie imienia Pana Boga nadaremno, bo byłam przecież 30 min po spowiedzi^^
No, pomijając istotny szczegół przeżywania kryzysu wieku dojrzewania, bo chłopak mnie chciał zaprosić na komers xdD (I pomijając również fakt, że dwa dni wcześniej jeszcze tego chciałam O.o)
Potem zaczęły się nabijać z mojego gwałciciela biedronek, a ja nadal szukałam tej cholernej sukienki.
Jezu, przeklnęłam!! I jeszcze wymówiłam imię Pana Boga nadaremno!! O.o
No, jakoś tak minęło dopóki nie zadzwoniła szanowna pani mama, że placki ziemniaczane w domu czekają O.o
No to wróciłam do tego domu i tam mama stoi w drzwiach z miną mordercy =.= i wskazuje mi na stół.
Ja sobie spokojnie siadam na krześle a tu mama mi podbiega i zaczyna mnie obwąchiwać O.o
-Paliłaś!
-Nie!
-Byłam u Ani chociaż mówiłam, żebyś wróciła do domu od razu po kościele!
-Nie!
-To jak wytłumaczysz to, że śmierdzisz?
-Nie użyłam dziś dezodorantu? - zaczęłam się wąchać pod pachami czym sprawiłam uciechę mojemu bratu.
-Doskonale wiesz o co mi chodzi...
-No bo byłam w sklepie i tam był test papierosów nie, palili i wyrzucali te nie dobre, no wiesz, ten tegest, hehe xdD - uśmiechnęłam się głupkowato xDD
-I tak wiem, że szlajałaś się gdzieś po garażach - powiedziała mama i podała mi w końcu te placki, od których chce mi się wymiotować do teraz.
Siadłam na glitery i od razu się oburzyłam
TENSAID, CZEMU USUNĄŁEŚ KONTO!!??
Przecież założyłam mu tę piękną obrączkę z Tymbarka, byliśmy tacy szczęśliwi!
Zapomniałam, mnie nie obowiązuje prawo bycia szczęśliwym^^
Uleczyłam swe zranione uczucia dwoma 3-bitami i Coca-Colą.
I co by tu więcej napisać?
Hmm, nie wiem^^ xdD
Ekhem..
Uwaga Uwaga!!
Nanaho zaczyna jakieś niewyżyte historie tworzyć xD
Hmm... Moje części historii będą normalne.. więc nie macie się czego bać xD
Gorzej z jej czesciami o.O
Pewnie jakiegoś znów pornosa napisze tak jak w swojej książce o.O
*******************************
* Strzyga i Nanaho wychodzą z wody. Przed swoimi oczami widzą.. tych na W ( nawet ich nazwiska nie potrafię napisać xD ) Strzyga zaczyna wrzeszczeć *
-Nie oddam wam Nanaho!! Prędzej pozwolę na to aby z gwałcicielem biedronek tańczyła na komersie!
* Strzyga daje im w twarz co ich oszołomiło i zaczyna ciągnąć za sobą Nanaho po chwili staje i mówi sama do siebie*
-Czemu ja Cię ratuję ?? o.O * Strzyga zostawia Nanaho i idzie.. Zrobiła zaledwie krok po czym juz leżała na ziemi bo się potknęła. Nagle Nanaho się odwraca a W zaczeli ją gonić o.O Nanaho zaczyna zwiewać depcząc Strzygę po czym znów Strzygę podeptali bracia W o.O Po chwili podchodzi do niej gwałciciel biedronek*
-Gdzie moja biedronka ??
-Bracia W ją gonią
-Ja im dam!! * i pobiegł. Strzyga powoli się podnosiła gdy po chwili Nanaho po niej przebiegła *
-Nanaho!! Jak Ci zaraz dowalę!!
* a zaraz za nią bracia W i ekhem ten od biedronki o.O Strzyga wściekła wstała bo znów została podeptana, ogarnęła ją furia wyjeła maczugę i zaczęła biec za nimi. Lecz gdy tylko jej się przypomniało, ze Nanaho jest jej winna 100 zł zaczęła coraz szybciej biec taranując wszystkich za Nanaho.. W końcu dopadła Nanaho i zaczeła ją dusić *
-Oddawaj kasę!!
****************************
To na tyle co do mojego dopisku do Nanaho historii xDD Pa!!
Nanaho zaczyna jakieś niewyżyte historie tworzyć xD
Hmm... Moje części historii będą normalne.. więc nie macie się czego bać xD
Gorzej z jej czesciami o.O
Pewnie jakiegoś znów pornosa napisze tak jak w swojej książce o.O
*******************************
* Strzyga i Nanaho wychodzą z wody. Przed swoimi oczami widzą.. tych na W ( nawet ich nazwiska nie potrafię napisać xD ) Strzyga zaczyna wrzeszczeć *
-Nie oddam wam Nanaho!! Prędzej pozwolę na to aby z gwałcicielem biedronek tańczyła na komersie!
* Strzyga daje im w twarz co ich oszołomiło i zaczyna ciągnąć za sobą Nanaho po chwili staje i mówi sama do siebie*
-Czemu ja Cię ratuję ?? o.O * Strzyga zostawia Nanaho i idzie.. Zrobiła zaledwie krok po czym juz leżała na ziemi bo się potknęła. Nagle Nanaho się odwraca a W zaczeli ją gonić o.O Nanaho zaczyna zwiewać depcząc Strzygę po czym znów Strzygę podeptali bracia W o.O Po chwili podchodzi do niej gwałciciel biedronek*
-Gdzie moja biedronka ??
-Bracia W ją gonią
-Ja im dam!! * i pobiegł. Strzyga powoli się podnosiła gdy po chwili Nanaho po niej przebiegła *
-Nanaho!! Jak Ci zaraz dowalę!!
* a zaraz za nią bracia W i ekhem ten od biedronki o.O Strzyga wściekła wstała bo znów została podeptana, ogarnęła ją furia wyjeła maczugę i zaczęła biec za nimi. Lecz gdy tylko jej się przypomniało, ze Nanaho jest jej winna 100 zł zaczęła coraz szybciej biec taranując wszystkich za Nanaho.. W końcu dopadła Nanaho i zaczeła ją dusić *
-Oddawaj kasę!!
****************************
To na tyle co do mojego dopisku do Nanaho historii xDD Pa!!
czwartek, 26 marca 2009
EJ!!
Ej Ty, Kumiko!! Nie przesadzasz czasem, hę?
Najpierw nazywasz mnie jakimś rozkopanym lotopirzem, a teraz...
Tyy!!
Wredna mała!!
Nazywasz mojego pedała gwałcicielem biedronek!!
Tfu, chłopaka nazywasz pedałem i gwałcicielem biedronek O.o xDD
No dobra, jeszcze nie chłopaka xDD
Ale... CZY JA NA PRAWDĘ WYGLĄDAM NA BIEDRONKĘ!!??
*Nanaho patrzy się na Kumiko wrednym wzrokiem po czym rzuca się na nią z uściskami*
Wiesz jak ja Cię kocham!!?? Tak o mnie dbasz...
Ale odwal się ode mnie, ty pewnie będziesz skazana na tańczenie z Kowalikiem!! O.o
Boże, biedna ty T.T
Mała ty moja,kochana oj Ty Ty biedna!
Aaj!!
Właśnie!!
Jak mogłaś popełnić błąd ortograficzny w imieniu mego "wybranka"!!
Napisałaś "Leluch" a nie "Lelouch" ty...
A w łeb to ty nie chcesz zarobić, hę!!??
*Nanaho rzuca się z morderczym błyskiem w oku na Kumiko i zaczyna ją dusić, po czym odsuwa się z obrzydzeniem, zakłada rękawiczki kucharskie i mówi sama do siebie:
-Może teraz się czymś nie zarażę....
A tu obok przechodzą dwa przystojne meny, Nanaho zrzuca rękawiczki i wiesza się na jednym z nich, takim fajnym skejcie.
-Heej, kotek!! Usiądź mi na kolanach... - mówi z błyskiem w oku.
Skejt patrzy się na nią przez chwilę jak na idiotkę po czym kładzie na krześle i idzie dalej.
Nanaho biegnie spidem do domu Kumiko, bierze te jakieś kajdanki z jej książki i zakłada skejtowi.
-Kotek, pocałuj mnie.
Skejt zaczyna ją całować, a Kumiko patrzy się na to z obrzydzeniem i odrywa skejtowi kajdanki.
-Ej,co za dużo to nie zdrowo! Jedno życzenie dziennie! - wrzeszczy po czym wyciąga rękę - Stówę proszę.
Nanaho wybałusza oczy po czym biegnie za skejtem i wskakuje u na ramiona wrzeszcząć:
-Dajesz kotek, dajesz!~! - i próbuje zwiać przed wyciągniętą ręką Kumiko - AAA!! - wrzeszczy jak w filmie akcji.
Skejt się na nią patrzy po czym daje długiego romantycznego całusa, a Nanaho się rozmarza.
Koleś zdemuje kaptur a tu Wolski O.o
-AAAAA!!! - zaczynają krzyczeć obie i spieprzają na tory. Tam sobie jedzie pociąg - AAAAA!! - spieprzają przed pociągiem po torach a za nimi Wolski i jego brat.
-AAA!! TATO!! - wrzesczy Nanaho!! - MAMO!! - znowu wrzeszczy.
Wolski i jego brat się zatrzmują.
-Na prawdę chcesz, żeby Twoi rodzice to widzieli? O.o
Nanaho z Kumiko się odwracają.
-CO!?? - wrzeszcą po czym biegną dalej i wpadają w rzeczkę^^*
No mówiłam, że zacznę pisać niewyżytą historię^^
Najpierw nazywasz mnie jakimś rozkopanym lotopirzem, a teraz...
Tyy!!
Wredna mała!!
Nazywasz mojego pedała gwałcicielem biedronek!!
Tfu, chłopaka nazywasz pedałem i gwałcicielem biedronek O.o xDD
No dobra, jeszcze nie chłopaka xDD
Ale... CZY JA NA PRAWDĘ WYGLĄDAM NA BIEDRONKĘ!!??
*Nanaho patrzy się na Kumiko wrednym wzrokiem po czym rzuca się na nią z uściskami*
Wiesz jak ja Cię kocham!!?? Tak o mnie dbasz...
Ale odwal się ode mnie, ty pewnie będziesz skazana na tańczenie z Kowalikiem!! O.o
Boże, biedna ty T.T
Mała ty moja,kochana oj Ty Ty biedna!
Aaj!!
Właśnie!!
Jak mogłaś popełnić błąd ortograficzny w imieniu mego "wybranka"!!
Napisałaś "Leluch" a nie "Lelouch" ty...
A w łeb to ty nie chcesz zarobić, hę!!??
*Nanaho rzuca się z morderczym błyskiem w oku na Kumiko i zaczyna ją dusić, po czym odsuwa się z obrzydzeniem, zakłada rękawiczki kucharskie i mówi sama do siebie:
-Może teraz się czymś nie zarażę....
A tu obok przechodzą dwa przystojne meny, Nanaho zrzuca rękawiczki i wiesza się na jednym z nich, takim fajnym skejcie.
-Heej, kotek!! Usiądź mi na kolanach... - mówi z błyskiem w oku.
Skejt patrzy się na nią przez chwilę jak na idiotkę po czym kładzie na krześle i idzie dalej.
Nanaho biegnie spidem do domu Kumiko, bierze te jakieś kajdanki z jej książki i zakłada skejtowi.
-Kotek, pocałuj mnie.
Skejt zaczyna ją całować, a Kumiko patrzy się na to z obrzydzeniem i odrywa skejtowi kajdanki.
-Ej,co za dużo to nie zdrowo! Jedno życzenie dziennie! - wrzeszczy po czym wyciąga rękę - Stówę proszę.
Nanaho wybałusza oczy po czym biegnie za skejtem i wskakuje u na ramiona wrzeszcząć:
-Dajesz kotek, dajesz!~! - i próbuje zwiać przed wyciągniętą ręką Kumiko - AAA!! - wrzeszczy jak w filmie akcji.
Skejt się na nią patrzy po czym daje długiego romantycznego całusa, a Nanaho się rozmarza.
Koleś zdemuje kaptur a tu Wolski O.o
-AAAAA!!! - zaczynają krzyczeć obie i spieprzają na tory. Tam sobie jedzie pociąg - AAAAA!! - spieprzają przed pociągiem po torach a za nimi Wolski i jego brat.
-AAA!! TATO!! - wrzesczy Nanaho!! - MAMO!! - znowu wrzeszczy.
Wolski i jego brat się zatrzmują.
-Na prawdę chcesz, żeby Twoi rodzice to widzieli? O.o
Nanaho z Kumiko się odwracają.
-CO!?? - wrzeszcą po czym biegną dalej i wpadają w rzeczkę^^*
No mówiłam, że zacznę pisać niewyżytą historię^^
Ekhem...
Stałam się współwłaścicielką tego bloga..
Ciekawe co z tego wyjdzie xD
Bo przecież prowadzę go teraz z tą wariatką Nanaho…
Ciekawe co z tego wyjdzie xD
Bo przecież prowadzę go teraz z tą wariatką Nanaho…
W kościele:
Siedziałam sobie spokojnie w kościele i czekałam na Nanaho i Panterę.
Otworzyły się drzwi po raz kolejny, a ja po raz kolejny się odwróciłam.
Ujrzałam Panterę, a za nią jakiegoś rozkopanego lotopirza o.O
Nagle ten owy lotopirz wyprzedził Panterę i szybkim krokiem zmierzał w moim kierunku o.O
Gdy lepiej się przyjrzałam ocknęłam się, ze to Nanaho o_O
Usiadła koło mnie.
-Nanaho popraw włosy, bo Ci wszystkie stoją powiedziałam do niej ( tylko proszę mi tu bez skojarzeń !!)
Pantera i pewna Yuki usiadły dwie ławki za nami, (bo w naszej ławce już było max osób xD??!! <> biedna ławka), •Gdy wstawałyśmy Nanaho walnęła głową oooo ( właściwie nie pamiętam jak to się nazywało!? No na to, co ksiądz nieraz staje i gada.. Kurde.. Nie mogę sobie przypomnieć xD dobra walić to.. Chyba się to zwie ambona.. Albo znów coś pomotałam xDD)
Nadszedł czas, kiedy siadaliśmy.
Ksiądz stanął między pierwszymi ławkami i zaczął coś gadać.
Chętnie bym Was zaczęła zanudzać i cytować jego słowa, ale go nie słuchałam.
Po chwili wszystkie dziewczyny z naszej ławki zaczęły coś śmiechowego robić z rękami,a raczej z dłońmi.
No to my z Nanaho też to próbowałyśmy zrobić xD ( jak to wyglądało xD cała ławka nasza się w ten sposób bawiła xD )
Ja cały czas ogólnie gadałam z Nanaho.
Zachciało jej się ekhem.. siku no i tak jakoś dziwnie siedziała.
Pewna Natalia ( niektórzy chłopcy nazywają ją żyrafą xD ) spojrzała się głupio na nią.
To musiałam tego lotopirza wytłumaczyć, czemu tak dziwnie siedzi o.O(że ja się tak dla niej poświęcam xD )
Nagle pierścionek Nanaho, który oznaczał, jaki ma nastrój zrobił się fioletowy, ( czyli romantyczny o.O )
Próbowałam się od niej odsunąć, ale to na nic, bo niestety nie było miejsca, aby zrobić chodźmy jeden ruch.
Oczywiście od czasu do czasu zdarzały się komentarze nasze do tego, co ksiądz mówił.
-[…] porządnie odmawiać pokutę […]
-Ja nigdy nie odmawiam, bo nigdy nie słyszę, co ten ksiądz przy spowiedzi do mnie mówi – to była reakcja Nanaho.
Ja tylko powiedziałam, ze mam tak samo.
Hmm… przypomniało mi się, ze jutro jest spowiedź xD
Kurde.. ja się od roku nie spowiadałam…
No dobra trudno się mówi.
Pod koniec mszy ksiądz zaczął pytać o.O ( Co z nim jest nie tak?! Nie powinien pytać na rekolekcjach!!)
To było straszne!!
Ogólnie pytał te osoby, które najwięcej gadały i się uśmiechały o.O
A my z Nanaho cały czas byłyśmy uśmiechnięte.
Przytuliłyśmy się do siebie i raz patrzyłyśmy na księdza a raz na siebie.
Ponieważ cały czas patrzył sie na naszą ąłwkę i przed nami byłyśmy całe w strachu i bałagałyśmy Boga żeby nas nie zapytał.
I upiekło nam się xD
Na szczęście nas nie pytał.
Pytał tą Natalię, co siedziała obok nas ( biedna ona.. Nic nie umiała a on do niej, gdy usiadała z uśmiechem
-[…], z czego się śmiejesz?? Z własnej niewiedzy?? […] )
Pod koniec mszy, gdy ksiądz już wyszedł ( nawet nam błogosławieństwa nie dał!! Hmm.. nieźle go wnerwiliśmy nasza „niewiedzą”
-[..] Jest mi za was wstyd […] ( Ej!! My z Nanaho grzecznie wszystko powtarzałyśmy po księdzu xD jak już wymienił te warunki dobrej spowiedzi xD Jak to mój tatko kiedyś nazwał siostrę zakonną.. Aa pingwin..pamietam, że zawsze mnie to rozśmieszało )
Gdy tylko wyszłyśmy z kościoła zaczęłyśmy się głośno śmiać (oczywiście.. ja klękając przed ołtarzem, gdy już wychodziliśmy od takiej laski zarobiłam z łokcia w oko xD miło mi bardzo było xDD )
Poszłyśmy od razu do Pantery do domu.
Yuki gdzieś się podrodze ( za pierwszym razem napisałam podłodze o.O hmm ciekawe, dlaczego ) zawieruszyła o.O
Nawet nie wiem, kiedy ją wcięło..
Jedyne, co wiem to to, że guzik idąc do kościoła zgubiła ( od spodni… xD a do domu musiała iść jeszcze na piechotę xD )
Nanaho nie posiedziała u niej długo ( u Pantery ) ponieważ po paru minutach zadzwonił po nią brat..
No zadzwonił.. puscił głuchego xD
Ale wcześniej jeszcze ja razem z nią wyskoczyłyśmy do sklepu…
Taa.. dostałam lizaka^^
I waliła jeszcze colą w okno Pantery, bo ona nam zagroziła, ze nas nie wpuści znów do mieszkania xD
Ale po chwili dobijania się do jej drzwi otworzyła nam je ( święto lasu xD )
Heh.. ja siedziałam bardzo długo u niej…
No ale nie będę mówić, co za czasu mojej obecności się działo u Pantery… można powiedzieć, ze dostałam głupawi ^^
środa, 25 marca 2009
Pierwsza notka^^
No nie wiem co napisać^^
-=-=-=-=-=-=-=-=-
Siedzę sobie z bratem spokojnie na kanapie i oglądamy zdjęcia z dzieciństwa.
Nagle "kochany" syn moich rodziców wrzeszczy, żeby ktoś tam zrobił tosty.
Uszy mi się zatykają, ale nieważne...
Potem on zaczyna oglądać moje zdjęcia.
-Kiedyś takie ładne to było a teraz takie ...
Nie zdążył skończyć bo oberwał z łokcia.
Wyrwałam mu zdjęcie, przyjrzałam się i spojrzałam się na niego z oburzeniem.
-Wyglądałam jak dziecko Shreka!!!!!
Znowu zaczęliśmy się kłócić jak to mamy w zwyczaju a potem znowu oglądaliśmy zdjęcia.
Nagle Pipi (Piotrek, mój brat xDD) zaczął się uśmiechać.
-Pasztet!!
Spojrzałam się na niego O.o
-Hę?
Znowu oberwał z łokcia, bo inaczej nie mogłam wziąć zdjęcia... (trudno nie dotknąć takiej masy ciała O.O)
To był mój świętej pamięci rudy kotek o.O
.....
Dobra, on se gdzieś tam poszedł w krzaki z dziewczyną a ja weszłam na nk...
Od razu zaczęłam gadać zyy.... Kolegą^^
Gadaliśmy o różowych teletubisiach i innych debilnych rzeczach...
-Taa... Wiesz, ja już muszę kończyć idę na spacer z bratem... Wejdę za godzinę...
W ogóle nagle mnie zatkało, zgon na miejscu, szopa się rusza, świnie gdaczą, kozy śpiewają a motyle sikają, a ja siedzę i się gapię w ekran.
Po chwili mu odpisuję.
-To Ty masz brata!!?? O.o
-Też się z tego nie cieszę...
No wyobraźcie sobie!! Znam kolesia dwa miesiące i mi nie powiedział że ma brata!!
A żem się wkurzyłam, musiałam normalnie napić się siuśków (czyt. Lipton Red Ice Tea)
.....
Dooobra, wchodzę na glitery a tam jakiś menel (czyt. Nakochi, bez urazy dla Riku) mówi, że mnie rzuca bo coś tam sra ta ta ta... Dobra, relaks, wdech wydech, nie...
Coś tam się wkurzyłam potem znowu zaczęłam się wkurzać, potem mi przeszło i tak jakoś mijało....
.....
Na rekolekcjach mieliśmy jakiegoś dziwnego księdza, trzeciego bliźniaka Kaczyńskich.
-Taki jakiś pyziaty - jak to ujęła Pantera.
Taa, ogólnie Strzyga przez cały czas słuchała sobie na komórce muzyki, a najśmieszniej było, kiedy jej się słuchawki odłączyły^^
Gadałyśmy tak sobie spokojnie jak nagle ten koleś w jakiejś białej sutannie co z mikrofonem stał i gadał o Leonardzie Da Vinci ( w ogóle nie wiem po co o nim gadać na rekolekcjach, skoro mieliśmy już o nim miliard lekcji na plastyce O.o ) "komuś" nie zwrócił uwagi.
Mogę dokładnie zacytować jego słowa:
-Jeżeli komuś się tu nie podoba, to jedna taka trójka będzie przez całą resztę rekolekcji klęczała przed ołtarzem.
W ogóle my ze Strzygą i Panterą przełykamy ślinę, wytrzeszczamy gały i modlimy się, żeby to chodziło o jakichś czwartoklasistów.
Potem facet robi wykład, że to obraza dla Boga itd....
Taa, jak już wyszłyśmy z kościoła to poszłyśmy do Pantery (potem moja mama oczywiście naskoczyła na mnie z tekstem, że paliłam). Tam oglądałyśmy sukienki na komers.
Taa, Strzyga ma jakąś z Japan Style, ja zresztą też... (zamówiłam sobie^^)
Uch, a najlepsze jest to, że Japan Style a sprowadzane z Tajlandii
( [*] minuta ciszy... )
.....
Przypomniała mi się jeszcze lekcja j. Angielskiego...
No, coś tam kobieta nadaje po angielsku, a ja siedzę do niej tyłem i gadam ze Strzygą i Panterą.
-Natalia! Co to jest Just?
-Tylko.
-Właśnie - odzywa się jedna z kujonek, ych...
-A w łeb to ty nie chcesz dostać? - szeptam sobie sama do siebie.
-Właśnie, Paulina ma rację.
-Raz, że był film Just Dance, a dwa, że mnie uczy indywidualnie ktoś, kto przynajmniej skończył studia - mruknęłam pod nosem
-A co to Jet? - zapytała mnie znowu kobieta
-Skąd ja mam to wiedzieć, samolot czy coś!!
Wszyscy patrzą się na mnie wyłupiastymi oczyma.
-A co to Ever? - pyta zrezygnowana kobieta
-Zawsze - odpowiadam nawet nie myśląc, co mi zrobi jak odpowiem źle!!??
-Kiedykolwiek - znowu odpowiada kujonka
-Jeszcze raz się odezwiesz a utopię cię we własnej krwi, aaaaaa!!! - myślę sobie wściekła
-A Never?
-Nigdy - odparowałam zmęczona jej wypytywaniem.
-A teraz uzupełnijcie to czymś tam coś tam - skończyłam jakoś tak bo to co ona mówi, to jednym wlatuje drugim wylatuje i znowu się odwróciłam do Strzygi i Pantery. Ona znowu to zauważyła.
-Co za disaster, co za disaster!
-Co za disaster, co za disaster! - powrarzam po niej piskliwym głosem unosząc ręce do nieba, a ona się na mnie patrzy wielkimi oczyma i odwraca się do Kasi.
Znowu się odwracam do Strzygi i Pantery i teraz nie zwraca mi już uwagi.
W końcu doczekałam się końca lekcji i wybiegam na korytzarz i wrzeszczę:
-WOLNOŚĆ!! WOLNOŚĆ!!
Potem zaczynam latać po wszystkich piętrach i śpiewać:
-Jestem najpiękniejsza, jestem najpiękniejsza! - bo mi dały takie zadanie w 33.
Ludzie się na mnie gapią jak na idiotkę O.o (czyli jak zwykle) a ja latam i śpiewam xDD
..........
Jakoś tak tyle mi się przypomina^^
-=-=-=-=-=-=-=-=-
Siedzę sobie z bratem spokojnie na kanapie i oglądamy zdjęcia z dzieciństwa.
Nagle "kochany" syn moich rodziców wrzeszczy, żeby ktoś tam zrobił tosty.
Uszy mi się zatykają, ale nieważne...
Potem on zaczyna oglądać moje zdjęcia.
-Kiedyś takie ładne to było a teraz takie ...
Nie zdążył skończyć bo oberwał z łokcia.
Wyrwałam mu zdjęcie, przyjrzałam się i spojrzałam się na niego z oburzeniem.
-Wyglądałam jak dziecko Shreka!!!!!
Znowu zaczęliśmy się kłócić jak to mamy w zwyczaju a potem znowu oglądaliśmy zdjęcia.
Nagle Pipi (Piotrek, mój brat xDD) zaczął się uśmiechać.
-Pasztet!!
Spojrzałam się na niego O.o
-Hę?
Znowu oberwał z łokcia, bo inaczej nie mogłam wziąć zdjęcia... (trudno nie dotknąć takiej masy ciała O.O)
To był mój świętej pamięci rudy kotek o.O
.....
Dobra, on se gdzieś tam poszedł w krzaki z dziewczyną a ja weszłam na nk...
Od razu zaczęłam gadać zyy.... Kolegą^^
Gadaliśmy o różowych teletubisiach i innych debilnych rzeczach...
-Taa... Wiesz, ja już muszę kończyć idę na spacer z bratem... Wejdę za godzinę...
W ogóle nagle mnie zatkało, zgon na miejscu, szopa się rusza, świnie gdaczą, kozy śpiewają a motyle sikają, a ja siedzę i się gapię w ekran.
Po chwili mu odpisuję.
-To Ty masz brata!!?? O.o
-Też się z tego nie cieszę...
No wyobraźcie sobie!! Znam kolesia dwa miesiące i mi nie powiedział że ma brata!!
A żem się wkurzyłam, musiałam normalnie napić się siuśków (czyt. Lipton Red Ice Tea)
.....
Dooobra, wchodzę na glitery a tam jakiś menel (czyt. Nakochi, bez urazy dla Riku) mówi, że mnie rzuca bo coś tam sra ta ta ta... Dobra, relaks, wdech wydech, nie...
Coś tam się wkurzyłam potem znowu zaczęłam się wkurzać, potem mi przeszło i tak jakoś mijało....
.....
Na rekolekcjach mieliśmy jakiegoś dziwnego księdza, trzeciego bliźniaka Kaczyńskich.
-Taki jakiś pyziaty - jak to ujęła Pantera.
Taa, ogólnie Strzyga przez cały czas słuchała sobie na komórce muzyki, a najśmieszniej było, kiedy jej się słuchawki odłączyły^^
Gadałyśmy tak sobie spokojnie jak nagle ten koleś w jakiejś białej sutannie co z mikrofonem stał i gadał o Leonardzie Da Vinci ( w ogóle nie wiem po co o nim gadać na rekolekcjach, skoro mieliśmy już o nim miliard lekcji na plastyce O.o ) "komuś" nie zwrócił uwagi.
Mogę dokładnie zacytować jego słowa:
-Jeżeli komuś się tu nie podoba, to jedna taka trójka będzie przez całą resztę rekolekcji klęczała przed ołtarzem.
W ogóle my ze Strzygą i Panterą przełykamy ślinę, wytrzeszczamy gały i modlimy się, żeby to chodziło o jakichś czwartoklasistów.
Potem facet robi wykład, że to obraza dla Boga itd....
Taa, jak już wyszłyśmy z kościoła to poszłyśmy do Pantery (potem moja mama oczywiście naskoczyła na mnie z tekstem, że paliłam). Tam oglądałyśmy sukienki na komers.
Taa, Strzyga ma jakąś z Japan Style, ja zresztą też... (zamówiłam sobie^^)
Uch, a najlepsze jest to, że Japan Style a sprowadzane z Tajlandii
( [*] minuta ciszy... )
.....
Przypomniała mi się jeszcze lekcja j. Angielskiego...
No, coś tam kobieta nadaje po angielsku, a ja siedzę do niej tyłem i gadam ze Strzygą i Panterą.
-Natalia! Co to jest Just?
-Tylko.
-Właśnie - odzywa się jedna z kujonek, ych...
-A w łeb to ty nie chcesz dostać? - szeptam sobie sama do siebie.
-Właśnie, Paulina ma rację.
-Raz, że był film Just Dance, a dwa, że mnie uczy indywidualnie ktoś, kto przynajmniej skończył studia - mruknęłam pod nosem
-A co to Jet? - zapytała mnie znowu kobieta
-Skąd ja mam to wiedzieć, samolot czy coś!!
Wszyscy patrzą się na mnie wyłupiastymi oczyma.
-A co to Ever? - pyta zrezygnowana kobieta
-Zawsze - odpowiadam nawet nie myśląc, co mi zrobi jak odpowiem źle!!??
-Kiedykolwiek - znowu odpowiada kujonka
-Jeszcze raz się odezwiesz a utopię cię we własnej krwi, aaaaaa!!! - myślę sobie wściekła
-A Never?
-Nigdy - odparowałam zmęczona jej wypytywaniem.
-A teraz uzupełnijcie to czymś tam coś tam - skończyłam jakoś tak bo to co ona mówi, to jednym wlatuje drugim wylatuje i znowu się odwróciłam do Strzygi i Pantery. Ona znowu to zauważyła.
-Co za disaster, co za disaster!
-Co za disaster, co za disaster! - powrarzam po niej piskliwym głosem unosząc ręce do nieba, a ona się na mnie patrzy wielkimi oczyma i odwraca się do Kasi.
Znowu się odwracam do Strzygi i Pantery i teraz nie zwraca mi już uwagi.
W końcu doczekałam się końca lekcji i wybiegam na korytzarz i wrzeszczę:
-WOLNOŚĆ!! WOLNOŚĆ!!
Potem zaczynam latać po wszystkich piętrach i śpiewać:
-Jestem najpiękniejsza, jestem najpiękniejsza! - bo mi dały takie zadanie w 33.
Ludzie się na mnie gapią jak na idiotkę O.o (czyli jak zwykle) a ja latam i śpiewam xDD
..........
Jakoś tak tyle mi się przypomina^^
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)